Spotkanie popielgrzymkowe w Żołędowie za: 35 DNI

Niestety wszystko to dobre, szybko się kończy. Za nami przedostatni dzień tegorocznej pielgrzymki. Dzień ciężki, gdyż doskwierała nam wysoka temperatura, ale dzień piękny, bo kolejny spędzony razem w rodzinnej pielgrzymkowej atmosferze. Pielgrzymowanie rozpoczęliśmy Mszą Świętą w siemkowickim kościele, której przewodniczył  ks. Marcin Chrostowski z Grupy Zielono-Żółtej, a kazanie wygłosił nasz Przewodnik - o. Maciej Sierzputowski. Po Mszy zrobiliśmy tradycyjne wspólne zdjęcie przy figurze św. Jana Pawła II i wyruszyliśmy w stronę Działoszyna. Dzisiaj przeszliśmy 5 etapów, z czego pierwszy okazał się kolejny raz tym najdłuższym. Na pierwszym postoju czekało na nas przygotowane śniadanie. Kolejny raz dzielenie się refleksjami nad Słowem Bożym na dany dzień, okazało się bardzo ubogacające dla innych. Drugi etap z Działoszyna do Smolarzy prowadził jednocześnie do postoju obiadowego, na którym kuchnia pielgrzymkowa poczęstowała nas zupą pomidorową. Po przerwie poszliśmy dalej, gdzie przystanek nosił nazwę Zawady. Ostatnim tego dnia postojem było Miedźno, gdzie bo kolejnym ciężkim odcinku odpoczęliśmy koło kościoła. Dobrze, że niedaleko postoju była możliwość kupienia lodów, które tego dnia były wielką pomocą. I nastał czas ostatnie etapu w ostatnim pełnym dniu wędrowania. Tak doszliśmy do szkoły w Łobodnie. Tuż przed Łobodnem pierwszy raz na trasie zobaczyliśmy Wieże Jasnogórskie. Ten widok dodał nam wiele sił i radości, że Tron Matki, do którego pielgrzymujemy już jest blisko. Po tradycyjnej wspólnej kolacji zebraliśmy się na wieczorze podsumowującym nasze pielgrzymowanie. Podziękowaliśmy sobie za wszelkie dobro, które się wydarzyło, a także jeśli była taka potrzeba przeprosiliśmy za to, co było złe. Umocnieni tym pięknym wydarzeniem i radośni atmosferą niestety kończącej się pielgrzymki poszliśmy spać, czekając na to co przyniesie środa!

Zdjęcia z dzisiejszego dnia pod linkiem.

TOP